Dzisiaj post o klasykach kobiecej garderoby. Dla mnie to podstawa do dobrze zbudowanej i zorganizowanej szafy, to elementy, które mimo pojawiających się nowych trendów nie wyjdą z mody.
Trencz - najlepiej w klasycznym beżowym odcieniu, jedno- lub dwurzędowy i koniecznie z paskiem w talii (by dodał nam kobiecości). Jest uniwersalnym okryciem wierzchnim ponieważ pasuje na każdą okazję. Można go założyć na garnitur, sukienkę i do szpilek czy do jeansów i trampek.
Buty w lekki szpic - czarne na klasycznej szpilce lub na słupkowym obcasie. Powinny być ładnie wycięte przy palcach, dobrze wyprofilowane i skórzane tak by było nam w nich komfortowo.
Biała koszula - ma mnóstwo wariacji, więc możemy wybrać m.in. taliowaną, z kopertowym dekoltem czy oversize (np. podkraść koszulę z męskiej garderoby). Kolejna uniwersalna rzecz, pasuje na eleganckie wyjścia, ale także na co dzień do luźniejszych zestawów.
Jeansy - klasyczne granatowe, dopasowane do naszej sylwetki stanowią świetną podstawę codziennego stroju.
Skórzana torebka - najlepiej aby była w neutralnym kolorze (np. czarna, beżowa, granatowa, szara) bo wtedy będzie nam pasować do pozostałych elementów garderoby. Dobrej jakości torebka posłuży przez wiele lat.
W następnym poście pokażę Wam moją wariację na ten temat.
Chętnie też poczytam Waszych opinii dotyczących bazowych elementów garderoby, sprawdzają się u Was te "złote zasady"?
Pozdrawiam ciepło,
Aneta
